www_o_mnie3Fotografia to świat najskrytszy… Otwieram do niego drzwi, zwłaszcza w momentach, gdy nie jest lekko. Natychmiast przynosi ukojenie, pozwala oderwać się od rzeczywistości – od pędu życia, stresu i problemów dnia codziennego. Fotografia przynosi mi równowagę, uczy zaufania do Matki Natury, cierpliwości, kiedy czeka się na właściwy moment i wzmacnia moją miłość do przyrody, natury oraz człowieka. Chcesz zobaczyć świat widziany moimi oczami? Zapraszam.

„Aparat fotograficzny jest dla artysty kolejnym narzędziem. Jeżeli się nad tym zastanowić, to jest to mechanizm podobny do skrzypiec. To artysta jest w stanie tworzyć sztukę, nie aparat.”
Brett Weston

Moja przygoda z fotografią rozpoczęła się, kiedy jako nastolatka dostałam od Taty pierwszy aparat marki Zenit. To było coś, szczególnie w tamtych czasach: dokręcane obiektywy, lampy, negatywy filmowe… Emanowały magią, a pasja rozwijała się wraz z sukcesami – brałam udział w  licznych lokalnych konkursach fotograficznych, głównie o tematyce przyrodniczej. Później życie popchnęło mnie na inne tory, ale po kilku latach, uśpiona miłość do fotografii ponownie się obudziła. I całe szczęście .
Obecnie fotografuję sprzętem marek Canon i Sony. Dużo podróżuję – dostrzegam wiele, ubolewam, że to, co widoczne gołym okiem, nie może być w mig zarejestrowane. Czasami chwila jest tak ulotna, że wyciągnięcie aparatu z plecaka to wieczność. Fotografia to wciąż dla mnie pasja, której poświęcam każdą wolną chwilę. Daje mi ona poczucie samospełnienia i zadowolenia, kiedy znajdę się we właściwym miejscu i o właściwym czasie.

Niedawno oczarowała mnie fotografia noworodkowa, niemowlęca, dziecięca. Dzieci mają naturalną, niczym nie skażoną radość życia. Ich emocje widać jak na dłoni, moim celem jest chwycenie ich w taki sposób, aby zatrzymać ten słodki czas choć na moment. Sesje są czasochłonne, wszystko w stylu SLOW, jest czas na przytulanie, karmienie, przewijanie. Wszystko po to, aby mały model czuł się jak najlepiej. Wymagają również cierpliwości, jak w fotografii przyrody, są też nieprzewidywalne, nigdy nie wiemy czy maluszek będzie spał, czy będziemy musieli uruchomić tryb ELASTYCZNOŚĆ i dopasować się do „jego dnia”. To całe piękno fotografii dziecięcej – nieprzewidywalność i emocje. Niesamowite jest czytanie z twarzy małego człowieka, który jest dumą i szczęściem Rodziców.
Właśnie tak chcę przedstawić fotografię dziecięcą – jako nieustające szczęście…